Najdziwniejsze zabiegi SPA

Wizyta w salonie SPA zwykle kojarzy się nam z relaksującym doświadczeniem: profesjonalnym masażem, pachnącymi świeczkami, kąpielą w aksamitnej pianie i regenerującą maseczką na twarzy. Tymczasem, niektóre praktyki kosmetyczne są tak zadziwiające, że zastanowisz się dwa razy, zanim znowu odwiedzisz salon kosmetyczny. Poczytaj o najdziwniejszych zabiegach w służbie urody.

Na pierwszy ogień idzie masaż… wężami! I chociaż te egzotyczne gady mają wielu swoich zwolenników, zdecydowanie potrafią także przestraszyć. Masażysta kładzie na skórze pleców swojego klienta różnego rozmiaru węże, które wijąc się po ciele rozmasowują napięte i bolesne miejsca. Przerażający wydawać też może się zabieg odmładzający twarz i poprawiający jej ukrwienie przeprowadzany z użyciem… ognia. Maseczkę nasączoną specjalną, łatwopalną substancją kładzie się na twarzy klientki, podpala się ją i gasi po chwili, żeby uniknąć poparzenia skóry. Wracając do masaży, jednym z dziwniejszych ‘masażystów’ są kaktusy. Zabieg jest reklamowany jako silnie nawilżający, odmładzający i oczyszczający organizm z toksyn.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych zabiegów ostatnich lat jest obstrzykiwanie skóry twarzy i dekoltu osoczem, pozyskanym z krwi pacjenta. W specjalnej medycznej wirówce krew rozdziela się na krwinki białe, czerwone i osocze, po czym specjalnie spreparowaną mieszankę tego ostatniego wstrzykuje się pod skórę. Zabieg ma za zadanie pobudzić komórki skóry właściwej do wzmożonego wysiłku i w konsekwencji odświeżyć i odmłodzić cerę. Do ‘krwawych’ zabiegów należą także te z wykorzystaniem pijawek. W historii medycyny te maleńkie zwierzątka znane są już od starożytności i stosowane były jako remedium na dosłownie wszystko: od bóli głowy, poprzez reumatyzm, aż do poważnych, zagrażających życiu schorzeń. Współcześnie uważa się, że pijawki pomagają w detoksykacji organizmu, poprzez usuwanie szkodliwych złogów z krwi pacjenta.

Jeszcze kilka lat temu szokował nas inny zwyczaj zapoczątkowany w azjatyckich salonach SPA. Chodzi mianowicie o pedicure wykonane przy pomocy… rybek. Te małe stworzonka mają za zadanie obgryzać martwy, zrogowaciały naskórek i odsłonić nową, gładką skórę naszych stóp. W ostatnich latach jednak zabieg ten stał się bardzo popularny także i u nas, i przy zastosowaniu odpowiednich zasad, może wykonać go każda kosmetyczna. Kraków (swiaturody) jest świetnym miejscem na poszukiwania salonu kosmetycznego z rybim SPA – najlepsze oferty możesz wyszukać w internecie!

Czysty tlen sposobem na trądzik?

Zmora nastolatków i dorosłych – trądzik. Każdy wie i nikomu go nie trzeba przedstawiać. Przyczyn jest dużo i oscylują one wobec jednej nadrzędnej przyczyny – okres dorastania i szalejące hormony. Chociaż bywają sytuacje, w których osoby mające nawet kilkadziesiąt lat nie mogą pozbyć się trądziku i niedoskonałości z twarzy.

Załóżmy, że jesteśmy na etapie zaawansowanego trądziku i już przeszliśmy wszystkie rutynowe terapie wszelkiego rodzaju maściami i antybiotykami przepisywanymi przez kolejnych dermatologów, których odwiedzamy. Jesteśmy załamani, bo nie wiemy co robić. Mamy jedno ostateczne wyjście – rozpocząć kurację Izotekiem. Jednak zanim rozpoczniemy tak drastycznie walczyć i narażać organizm na skutki uboczne, to może znajdzie się jeszcze jakaś alternatywa? Tutaj możemy wszystkich pocieszyć, ponieważ jest jedno wyjście – zabiegi tlenem hiperbarycznym.

Warszawskie kosmetyczki ze swiaturody.com niedawno wprowadziły do swoich salonów tego typu terapię i cieszy się ona powszechnym uznaniem i popularnością. Jak zatem przebiega tego rodzaju zabieg?
Składniki odżywcze i aktywne są wtłaczane pod powierzchnię skóry za pomocą aktywnego tlenu. Skóra po pierwszym zabiegu wygląda o niebo lepiej – jest wyraźnie wygładzona i wygląda młodziej. Zabieg jest całkowicie nieinwazyjny, a swoimi efektami przypomina zabiegi robione za pomocą botoksu. Kosmetyczki w Warszawie dbają o to, aby dobrać odpowiednie składniki, które będą dostarczane do skóry – kwas hialuronowy, minerały oraz wyciąg z alg to idealny skład.
Zabiegi czystym tlenem, który jest dostarczany pod skórę, sprawiają że komórki szybciej się regenerują i poprawia się krążenie krwi.

Zanim jednak wykona się zabieg, należy się do niego odpowiednio przygotować. Na początku kosmetyczka złuszcza martwy i niepotrzebny naskórek. Następnie w twarz jest aplikowany tlen hiperbaryczny. Później następuje aplikacja tlenu z dodaniem aktywnego serum.
Aby efekty utrzymały się dłuższy czas, zaleca się aby zabieg wykonać co najmniej 8-10 razy. Pierwsze 6 zabiegów powinno wykonywać się co 4-5 dni, a następne 4 raz w tygodniu.
Skóra, która jest dotleniona lepiej przyjmuje wszelkiego rodzaju składniki odżywcze i lepiej absorbuje wodę, dlatego też lepiej zachowuje wilgoć. Zabieg na twarzy to koszt około 200-250 złotych. Ostatnimi czasy pojawiły się zabiegi tlenowe oferowane na całe ciało, pozytywnie wpływają na samopoczucie, stymulują przemianę materii i oczyszczają ciało z toksyn.